Dwie fundacje rodzinne w małżeństwie? To nie zawsze dobry pomysł
21.05.2026
–
5 min

Case study
Pani Katarzyna i Pan Tomasz (dane zmienione) trafili do nas z – pozornie – dobrze poukładaną strukturą. Każde z nich miało swoją fundację rodzinną.
Dwa podmioty, dwa statuty, dwa „porządki sukcesyjne”.
Na pierwszy rzut oka – wszystko się zgadzało.
Problem pojawił się przy analizie całości.
Okazało się, że:
- zasadnicza część majątku była wspólna lub bardzo zbliżona,
- cele fundacji były identyczne,
- a fundatorzy pozostawali małżeństwem.
Czyli w praktyce – dwie fundacje robiły… to samo.
I tu pojawia się kluczowa kwestia: Fundacja rodzinna to nie tylko podatki. To przede wszystkim narzędzie sukcesyjne.
A z tej perspektywy:
- mnożenie struktur często komplikuje zarządzanie,
- utrudnia podejmowanie decyzji,
- i może prowadzić do niepotrzebnych ryzyk.
Co więcej – jak pokazuje praktyka – rozdzielanie działań na dwie fundacje może być postrzegane jako sztuczne dzielenie operacji, co zwiększa ryzyka podatkowe (np. na gruncie GAAR).
Co zrobiliśmy?
Zamiast utrzymywać dwie równoległe struktury, zaproponowaliśmy jedno, wspólne rozwiązanie.
Kluczowe kroki:
- zmiana statutu jednej fundacji,
- nadanie drugiemu małżonkowi równorzędnych praw (zarządczych i majątkowych),
- dostosowanie zasad wypłat i kontroli,
- zmiana nazwy – tak, aby odzwierciedlała wspólny charakter.
Efekt?
Jedna fundacja, pierwotnie założona przez jednego fundatora ale realnie teraz już „ich wspólna”.
Co istotne – udało się to zrobić jeszcze przed przeniesieniem majątku, co dało pełną elastyczność.
A druga fundacja? Po analizie okazała się zbędna. Została zlikwidowana.
Dlaczego to było lepsze rozwiązanie?
Z perspektywy sukcesyjnej:
- jeden ośrodek decyzyjny,
- spójne zasady dla beneficjentów,
- brak rozproszenia majątku.
Z perspektywy podatkowej i ryzyk:
- mniejsze ryzyko zarzutu sztucznego podziału działań,
- większa spójność celu fundacji z jej funkcją (sukcesja, a nie strukturyzacja „na siłę”).
Jak pokazują analizy, wykorzystywanie wielu podmiotów bez wyraźnego uzasadnienia może być traktowane jako element sztuczności konstrukcji podatkowej.
Komentarz
Więcej fundacji nie zawsze oznacza lepszą strukturę. Czasem odwrotnie.
Zwłaszcza w małżeństwie – jedna, dobrze zaprojektowana fundacja rodzinna jest po prostu bardziej efektywna niż dwie „równoległe”.
Jeżeli masz już strukturę – warto ją czasem zakwestionować. Najlepsze rozwiązania to często te… prostsze.

